czwartek, 21 kwietnia 2016

Satynowe Usta Mary Kay.

Hej. Dziś słów kilka o zestawie do ust firmy Mary Kay : masce i balsamie.



 Opis producenta:
Maseczka Satin Lips 
Maseczka skutecznie złuszcza martwy naskórek.

Składniki:
Wyciąg z zielonej herbaty zawiera polifenole. Dzięki ich obecności wyłapuje wolne rodniki, charakteryzuje się działaniem przeciwzapalnym, bakteriobójczym. Łagodzi podrażnienia, zmiejsza rumień wywołany działaniem promieni słonecznych. Dotlenia komórki i pobudza proces ich odnowy. Skóra staje się ukojona i jedwabista w dotyku. 
Pochodne witaminy A, C i E, chroniąc przed wolnymi rodnikami, efektywnie zabezpieczają skórę. 

Stosowanie:
Stosować 2-3 razy w tygodniu, gdy wargi robią się szorstkie. Zmyć makijaż ust, nałożyć warstwę maseczki, odczekać 1-2 minuty, by maseczka wyschła. Zmyć ciepłą wodą i rozprowadzić balsam do ust.

Cena: 
62 zł.

Pojemność:
8g

Balsam Satin Lips
Testy dermatologiczne dowodzą, że jednorazowa aplikacja balsamu nawilża usta przez co najmniej 6 godzin.

Składniki:
Wazelina tworzy na powierzchni barierę okluzyjną, zabezpieczającą skórę przed nadmiernym odparowywaniem wody, jak również niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.
Pochodne witaminy A i E, chroniąc przed wolnymi rodnikami, efektywnie zabezpieczają skórę. Nawilżają suche i spierzchnięte usta.

Stosowanie:
Nałożyć warstwę balsamu w razie potrzeby powtórzyć kilka razy dziennie. Działa najskuteczniej po Maseczce Satin Lips.

Cena: 
62 zł. 

Pojemność:
8g

Cena przy zakupie obu produktów: 110 zł.



Ode mnie:

Zacznę do tego, że wiecznie mam problem z ustami. Zawsze są przesuszone. Matowe szminki nałożone solo wyglądają u mnie słabo. 
Ponad pół roku temu odkryłam zestaw powyżej i zakochałam się od pierwszego użycia. 
Mary Kay jest firmą niestety nie dostępną stacjonarnie, ale jest sporo konsultantek dookoła Was. Wystarczy popytać koleżanek, któraś na pewno jakąś zna. Coś w stylu ekskluzywnego Avonu. Dlaczego ekskluzywnego? Wystarczy spojrzeć na ceny do katalogu. Tak jak przepadam za pielęgnacją tej firmy, tak nie do końca jestem przekonana do kosmetyków kolorowych. W ich cenie można znaleźć dużo lepsze jakościowo produkty. 

Tego zestawu używam za każdym razem gdy mam zamiar nałożyć na usta szminkę. Efekt jest natychmiastowy. Usta są wygładzone i elastyczne.
Maseczka ma w sobie delikatne drobinki dzięki czemu ładnie złuszcza usta. Ja przy aplikacji delikatnie masuję usta jak przy peelingu i zostawiam na czas robienia makijażu twarzy, 
Jednak po aplikacji samej maski usta nie są nawilżone, to zapewnia dopiero balsam. Nie jest tłusty w swojej konsystencji jednak mocno nawilża i nawet bardzo spierzchnięte usta po tym duo są gotowe do aplikacji jakiejkolwiek pomadki.  Efekt jest natychmiastowy. Usta są wygładzone i elastyczne.

Oba produkty są bezzapachowe i mega wydajne. Używam od wakacji zeszłego roku i powiem szczerze, że raczej nie uda mi się tego wykończyć przed upływem terminu przydatności. 

Jedyny minus jaki widzę to cena. Aż 110 zł za dwa produkty.Można kupić osobno, wtedy to "tylko" 62 zł za sztukę. 

Jeżeli macie problemy z ustami to naprawdę polecam! :)  



2 komentarze:

  1. Wow! Pierwszy raz widzę takie bajery do ust! Że maska do ust ? :O nieźle! :D Kurcze tylko cena powala. Ale jeśli produkty warte to można wydać ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Za taką cenę to myślę że warto. :) Interesujący wpis, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za KAŻDY komentarz, który uświadamia mnie w tym, że ktoś jednak czyta to co piszę i moja praca nie idzie na marne oraz motywuje do dalszego działania ;)))
Nie zostawiaj komentarza z linkiem do swojego bloga lub tekstem "zapraszam do mnie". Jeżeli zwrócisz na siebie moją uwagę to masz jak w banku, że odwiedzę Twój blog!