wtorek, 11 września 2012

Denko#1

Zabieram się za ten post od poprzedniej epoki. Ale muszę to w końcu zrobić, ponieważ zaczęłam pakowanie, a nie będę wozić pustych opakowań do Polski, bo sensu to nie ma najmniejszego ;) 

"Cukrowy peeling do ciała czekoladowo-kokosowy złuszczająco - ujędrniający. Peeling regulując mikrokrążenie w skórze przeciwdziała cellulitowi, a apetyczny zapach czekolady odpręża i poprawia nastrój. Zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Ponadto olejek kokosowy intensywnie zmiękcza i ułatwia zatrzymywanie wilgoci w skórze, a zawarte w peelingu masło kakaowe działa ujędrniająco i regenerująco.

Skład: Paraffin Oil, Sucrose, Silica, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Theobroma Cacao, Cocos Nucifera, Gardenia Tahitensis, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Synthetic Wax, C.I. 77499, C.I. 77491, C.I. 77492, Sodium Propylparben. (17.07.2009) 

Cena: ok. 17zł / 225ml"

Uwielbiam zapach tego peelingu oraz jego działanie. Ma wielkie, zdzierające drobiny i fajnie nawilża. Przyjemność dla zmysłów przy każdym użyciu, to się ceni ;)Można go dostać już za ok. 8 zł na promocji i jest wydajny. Działania ujędrniającego nie zauważyłąm, ale nawet się tego nie spodziewałam więc rozczarowania nie było. Czy zakupię ponownie? TAK!

"Witamina C niweluje drobne niedoskonałości skóry oraz przywraca jej świeżość i zdrowy koloryt. Kompleks antyoksydantów przywraca skórze równowagę, zmniejszając stres oksydacyjny spowodowany szkodliwym działaniem czynników środowiska, a ekstrakt z aloesu odżywia ją i aktywuje procesy regeneracji. Matujące mikrodrobinki dzięki unikalnej strukturze absorbują nadmiar sebum.

Cena: 20zł / 50ml"

 Pisałam o nim w ulubieńcach o tutaj klik. Nie zmieniłam zdania na jego temat.. Jest rewelacyjny ;) Nawilża, ślicznie pachnie, jest wydajny, super sprawdza się pod makijaż. Jednak jeżeli o chodzi o kremy to nie lubię używać jednego. Dlatego zakupiłam inny ale też z AA.

"Intensywnie regenerująca maseczka Biovax opracowana została przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim słabym i skłonnym do wypadania włosom jak najlepszej kondycji. Maseczka Biovax dba nie tylko o zdrowie i kondycję włosów, ale również zapewnia im gruntowną ochronę i bezpieczeństwo. 

Składniki aktywne:
- 100% sok z aloesu intensywnie odżywia cebulki, chroniąc włosy przed nadmiernym wypadaniem. Wpływa korzystnie na rozdwojone końcówki i skutecznie zmniejsza łamliwość włosów.
- Kompozycja olejku ze słodkich migdałów oraz miodu silnie nawilża, zmiękcza i odżywia włosy, nadając im piękny połysk.
- 100% ekstrakt z henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (And) Ceteareth - 20, Cetrimonium Chloride, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Mel (Honey) Extract, Parfum, Benzyl Alcohol (And) Methylchloroisothiazolinone (And) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Linalool, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, C.I. 42090

Cena: 2,50zł / 20ml ; 17zł / 250 ml"

Spodziewałam się po tej masce cudów. Kupiłam z szamponem, ale włosy jak wypadały tak wypadają, choć stosowałam regularnie. Zapach nieco mnie drażnił, taki ziołowo-apteczny. I utrzymywał się dość długo na włosach. Ale plus za to, że włosy były miękkie i świecące. Czy zakupię ponownie? Kupię, ale z keratyną i jedwabiem.

"Zmywacz do paznokci o zapachu migdałów. Zawiera cenny olejek, szybko i dokładnie usuwa lakier.

Skład: Acetone, Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum, Limonene, Coumarin, Alpha-Isomethyl Ionione, CI 19140, CI 42090

Cena: 4,99zł / 250ml"

Zmywacz jak to zmywacz. To już chyba moja dwudziesta butelka. Jest duży, ale nie starcza na długo, bo przez ten wielki otwór wylewa się tyle produktu, że zawsze mam mokre ręce. Ale jest tani. Nie wysusza, nie śmierdzi aż tak baardzo. Teraz kupiłam zmywacz z pompką z Eveline, ale tylko dla butelki. Czy zakupię ponownie Isane? Tak. I będę przelewać do butelki po z aplikatorem.

"Zapach 'I Love Love' rozkwita bukietem żywych, radosnych nut. Od pierwszego tchnienia wzbudza wszechogarniające uczucie miłości i szczęścia. Musująca nuta głowy łączy soczystą świeżość cytrusów z cierpkim smakiem czerwonej porzeczki. Wielobarwna i kobieca nuta serca urzeka delikatnym brzmieniem herbacianej róży i zachwyca urokiem konwalii czule otulonej liśćmi cynamonu. W głębi kompozycji zmysłowe piżmo współbrzmi z ciepłą wonią cedru i drzewa tanaka. 'I Love Love' niczym zmysłowy poryw nakazuje ulec miłości. Flakon i opakowanie zachwycają ferią barw, wyrażają emocje, które towarzyszą miłosnym uniesieniom. Sylwetka flakonu nawiązuje do słynnej formy 'Cheap And Chic'. Ekstrawaganckie połączenie turkusu i pomarańczowego graffiti komunikuje intensywność uczucia namiętności. 

Kategoria: kwiatowo-owocowa 
Nuty zapachowe: 
nuta głowy: pomarańcz, grejpfrut, czerwona porzeczka 
nuta serca: wodna lilia, herbaciana róża, konwalia, cynamon 
nuta bazy: piżmo, drzewo cedrowe, drzewo tanaka 

Cena: 125zł / 30ml; 195zł / 50ml"

Co tu dużo pisać? Uwielbiam ;) I mam już kolejną buteleczkę ;)

"Obie obłędnie pachną, a w połączeniu mogą uzależniać! Soczysta malina i aromatyczna wanilia jeszcze nigdy nie tworzyły tak zgranego duetu. Nierutynowe doznania pod prysznicem gwarantowane! Nowy żel pod prysznic Original Source Raspberry & Vanilla Milk pachnie słodko jak puszyste pianki marshmallow. Zapewnia intensywne doznania, a skórę pozostawia pachnącą i nawilżoną. 

Cena: 10zł / 250ml"

Pierwsze co przychodzi mi na myśl to obłędny zapach, który niestety nie utrzymuje się na skórze. Fajnie się pieni, jest wydajny, ale mógłby być odrobinę tańszy ;) Czy zakupię ponownie? Tak ;)

"Skutecznie czyści zęby i usuwa osad nazębny. 

Łagodzi podrażnienia błony śluzowej oraz zapobiega zapaleniu dziąseł. Ma orzeźwiający miętowy smak. 
Zapewnia długotrwały, świeży oddech. 


Cena: 4,5zł / 75ml "

Jako, że choruję na fluorozę zębową (na całe szczęście nie zaawansowaną i mało widoczną) to nie mogę myć zębów pastą w fluorem. Pasta jak pasta ;) Jest tania i myje żeby. Pozostawia uczucie świeżości.

"Idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych. Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe. Przebadany okulistycznie. Nie zawiera substancji zapachowych. Szybko i skutecznie usuwa makijaż. Nie pozostawia tłustej warstwy wokół oczu. Zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry. 

Wstrząsnąć do uzyskania jednolitej barwy. Delikatnie zmywać makijaż wacikiem nasączonym płynem, unikając wprowadzenia go do oka. 

Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Sodium Chloride, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Sodium Benzoate, CI 42090. 


Cena: 6zł / 120ml"

KWC ;) zmywa dosłownie wszystko! Nawet niezliczone ilości wodoodpornego eyelinera. Nie podrażnia oczu, nie piecze, nie zostawia tłustego filmu wokół oczu i nie mam "mgły" na oczach po użyciu. Szkoda, że nie jest dostępny w większej pojemności, bo 120 ml starcza na około 3-4 tygodnie. Ale zawsze mam więcej na zapas :) Chciałam go zdradzić z panem poniżej, ale wróciłam z podkulonym ogonem.

Bubel roku. Firma BEBE kojarzyła mi się z czymś delikatnym, ale nic bardziej mylnego. Nie dość, że ma problemy ze zmyciem eyelinera, choć jest to dwufazówka, to na dodatek szczypie jak cholera i zostawia takie tłuste dziwne coś, co jest bardzo nieprzyjemne. Po użyciu przez 5 minut jestem ślepa, bo mgła niemiłosierna. Nigdy więcej.

"Antybakteryjny krem matujący przeciw wypryskom z ekologicznym wyciągiem z goji, siarką, perłami matujący i filtrem mineralnym UVA/UVB, który:
- przyspiesza redukcję wyprysków
- hamuje powstawanie nowych wykwitów
- zmniejsza blizny i przebarwienia potrądzikowe
- oczyszcza i zwęża pory
- skutecznie matuje na wiele godzin.

Cena: 12zł / 50ml"

Powiem szczerze, że jest to pierwszy krem, do którego najprawdopodobniej wrócę ;) Wszystko co zapewnia producent jest prawdą, ale nie wiem jak 3. punkt, bo trądziku nigdy nie miałam. Do tego jest tani i higieniczny, bo wyciskamy go z tubki. Jedyny krem jakiego do tej pory używałam, który matuje w takim stopniu. Zostawia na skórze wrażenie takie jak po bazie pod makijaż. Cera jest wygładzona i aksamitna w dotyku. Muszę skończyć obecny i lecę do Rossmana po Perfectę :)

"Kiedy życie cię dobija, pokrusz Pocieszyciela pod gorącą, bieżącą wodą, a utworzy on namiętnie purpurową wodę i kremowe, pocieszającę bombelki. Ten masywny kawałek żywych owoców daje poczucie bycia otoczonym ciepłym uściskiem i delikatnie pociesza przez przyjazny owocowy aromat cukierków o smaku czarnej porzeczki. Został on stworzony, aby dać prawdziwe poczucie komfortu ludziom, tak jak prawdziwy pocieszyciel . Otuli Cię  i pozostanie tajny, aż będziesz gotowy zmierzyć się ze światem po raz kolejny.Nawet lepiej, każdy pasek tworzy dwa wymiary komfortu owocowego." Miłość nieskończona i nieodłączny element każdej kąpieli.

Nigdy więcej. Kolejny bubel. Dają fajny efekt, który możecie zobaczyć tutaj, ale są na około 6 godzin przy normalnym egzystowaniu, także porażka. Nieestetycznie się odklejają, Trudno się je aplikuje, ponieważ są żelowe. Nie, dziękuję.



"Delikatne chusteczki Bambino przeznaczone są do pielęgnacji niemowląt już od pierwszych dni życia. Dzięki nowej recepturze, która nie zawiera alkoholu, delikatnie oczyszczają, chroniąc przy tym skórę przed wysuszeniem. Nie powodują podrażnień. 

Skład: Aqua, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Methylparaben , Ethylparaben, Parfum, Potassium, Citric Acid. 

Cena: 12zł / 63szt."

Zapach produktów Bambino kojarzy mi się z dzieciństwem, czyli tym co najlepsze. Sprawdzają się ok. Są wielofunkcyjne. Ja używałam ich do rąk, twarzy, nawet żeby wytrzeć blat biurka ;D Mnie nie podrażniły, nie zapchały ani  nic z tych rzeczy, biurko też nie narzeka :))

"belissa zawiera ogromną dawkę skrzypu polnego odpowiadającego za prawidłową budowę włosów i paznokci. Działanie belissy wzmacnia L-cysteina, aminokwas, który wchodzi w skład kolagenu odpowiedzialnego za elastyczność skóry  oraz keratyny – głównego budulca włosów i paznokci. L-cysteina chroni komórki włosów, skóry i paznokci przed działaniem wolnych rodników dzięki czemu opóźnia procesy starzenia. Preparat został wzbogacony o zestaw niezbędnych witamin i mikroelementów"


Jeżeli chodzi o włosy i skórę to nie zauważyłam jakichś specjalnych efektów, ale paznokcie naprawdę były wzmocnione i zniknęły mi z nich białe plamki, których nienawidziłam. Myślę, że po powrocie do Polski wrócę do zażywania tych tabletek.

Od lewej:


  • "Dla osób po 30. roku życia, do cery normalnej, mieszanej i tłustej. Do stosowania na twarz, szyję i dekolt.
Zawiera kwasy owocowe AHA i sok z aloesu. Delikatnie złuszcza naskórek, dzięki czemu wygładza zmarszczki i nierówności skóry. Ujednolica koloryt cery, oczyszcza i zwęża pory. 

Maseczka do stosowania na noc, zamiast kremu. 



Skład: Aqua, Caprylic, Dicaprylyl Carbonate, Isohexadecane, Cetearyl alcohol, Cetearyl Glucoside, Lactic Acid, Glycolic Acid, Citric Acid, Malic Acid, Salicylic Acid, Glycerin, Hydrogenated Polisoubutene, Dimethicone, Hydrogenated poly-1-Decene, Hydroxethyl, Sodium, Acryloyldimethytaurate VP Copolymer, Macadamia Temifolia Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Allatoin, Sodium hydroxide, Disodium EDTA, BHA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Methylisothiazolinone, Parfum.


Cena: 1,70zł / 10ml"

30 jeszcze nie mam, ale to chyba moja ulubiona maseczka. Rewelacyjnie wygładza skórę i nie trzeba jej zmywac!! Nakładam ją przed spaniem i rano moja skóra jest napięta(ale nie ma uczucia ściągnięcia), gładka i koloryt jest wyrównany. Love, love, love.




  • "Maseczka głęboko oczyszczająca, która dzięki kombinacji aktywnych składników takich jak wyciąg z gruszki, krzem i glinka termalna dokładnie usuwa ze skóry zanieczyszczenia i nadmiar tłuszczu oraz skutecznie wysusza wypryski. Dodatkowo odblokowuje pory i zmniejsza ich widoczność, a także matuje skórę na wiele godzin. Maseczka ma silne właściwości nawilżające i wygładzające, dzięki czemu cera nabiera zdrowego kolorytu oraz staje się elastyczna i aksamitnie miękka w dotyku.
Cena: ok. 2zł / 10ml"

Zużyłam, bo zużyłam, ale efektów nie zauważyłam. I zapach strasznie mnie drażnił.

Od lewej: 


  • "Kuracja oczyszczająca, pomagająca odblokować pory, usunąć z nich zanieczyszczenia i zaskórniki. Regularne stosowanie zapewnia czystą skórę i zapobiega powstawaniu zaskórników.
Skład: PVP, Aqua (Water), Silica, Dimethicone, Polysorbate 60, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Extract, Camellia Sinesis Leaf Extract, Sorbitan Sesquioleate, Dipotassium Glycyphizate, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Citronellol, Eugenol, Linalool, CI 77007 (Ultramarines), CI 77289 (Chromium Hydroxide Green), CI 77891 (Titanium Dioxide).

Cena: 6,99zł / 3szt."


Za 7 zł mamy 3 plastry na nos, które działają :O Nie mam wielkich problemów z zaskórnikami, ale coś tam jednak na tym nosie widać. Po plastrach jest różnica, nie wiem jak one to robią, ale ilość wągrów serio się zmniejsza i jest to zmiaana widoczna gołym okiem.




  • "Przezroczyste, antybakteryjne plasterki wysuszają wypryski. Nakleja się je bezpośrednio na wyprysk i pozostawia na 8-10 godzin. 
Skład: Acrylates Copolymer, Propylene Glycol, Aqua Sodium Hyaluronate,Vitis Vinifera Seed Extract,Melaleuca Alternifolia Oil, Allantoin, Phytosphingosine, Salicylic Acid, Butylene, Glycol, Polysorbate 80, Methylparaben.

Cena: ok. 7zł / 24szt."


Na noc naklejamy plasterek na nieproszonego gościa, rano ściągamy i nie musimy się martwić, że on dalej tam jest. Wysusza i widocznie zmniejsza pryszcze. Uwielbiam essence.

Płatki kosmetyczne. Myślę, że o tym nie mam co pisać ;)

Tak, jestem gumowym freakiem ;D

"Produkt przeznaczony do włosów bardzo zniszczonych i suchych. Ekspresowa odżywka regeneracyjna ULTIMATE REPAIR zawiera potrójny kompleks płynnej keratyny, ułatwia rozczesywanie i regeneruje nawet mocne uszkodzenia zarówno na powierzchni włosów, jak i w ich wnętrzu. Aż do 95% mniej złamanych włosów. 


Skład: Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Lactic Acid, Polyquaternium-16, Parfum, Cetrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Sodium Sulfate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, CI 19140, CI 17200


Cena: 15zł / 200ml"

Ułatwia rozczesywanie, to prawda, ale reszta to pic na wodę. Jak włosy są bardzo zniszczone to nic ich nie uratuje. Jedyne plusy to nawilżenie włosów i zapach, który kojarzy mi się z AXE czekoladowym,czyli moją wielką miłością ;) 

W tle ostatniego zdjęcia walizka. Już w czwartek przeprowadzka do ojczyzny. 

źródło: wizaż

8 komentarzy:

  1. swietne denko :) chyba sie skusze na ten krem do twarzy z Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałabym jeszcze kilka pustych opakowań, ale skleroza postępuje i poleciały do kosza ;| ;P

      Usuń
  2. fajny sposób opisywania denek :) miałam kilka rzeczy, które tu pokazujesz... maska Biovax mi przyspiesza przetłuszczanie włosów, ale chyba też się skuszę na tę nową wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo ;) u siebie nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie przetłuszczała, ale i tak myję codziennie. Mam bzika na punkcie świeżych włosów ;P

      Usuń
  3. Czarna odżywka z Gliss Kur jest cudna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten peeling z perfecty :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za KAŻDY komentarz, który uświadamia mnie w tym, że ktoś jednak czyta to co piszę i moja praca nie idzie na marne oraz motywuje do dalszego działania ;)))
Nie zostawiaj komentarza z linkiem do swojego bloga lub tekstem "zapraszam do mnie". Jeżeli zwrócisz na siebie moją uwagę to masz jak w banku, że odwiedzę Twój blog!