wtorek, 14 sierpnia 2012

Mama.

Wróciłam do Szwajcarii... Stety lub niestety... Sama do końca nie wiem. Wiem jedno. Od października studia. I powrót do szarej Polski... Moje życie legło w gruzach, ale powoli wszystko wraca do, że tak to nazwę, normy. Zobaczymy co przyniesie czas. Mam zamiar ogarnąć się i wrócić do blogowania, bo baaardzo mi tego brakuję. Mam nadzieję, że znajdę energię, motywację i ... zapełnię czymś pustkę, którą  spowodował pewien pan. 
Będąc w Polsce wykonałam kilka make-up'ów dla odmiany nie na sobie. Kuzynka, koleżanki no i moja ukochana mama ! Niestety nie pozwoliła się sfotografować bez makijażu więc muszę zadowolić się tylko tzw. efektem "po". 





12 komentarzy:

Bardzo dziękuję za KAŻDY komentarz, który uświadamia mnie w tym, że ktoś jednak czyta to co piszę i moja praca nie idzie na marne oraz motywuje do dalszego działania ;)))
Nie zostawiaj komentarza z linkiem do swojego bloga lub tekstem "zapraszam do mnie". Jeżeli zwrócisz na siebie moją uwagę to masz jak w banku, że odwiedzę Twój blog!