wtorek, 3 lipca 2012

NOTD#1

Na swoich paznokciach miałam już chyba wszystko. I szybko mi się znudziła zabawa gąbkami, kubkami z wodą i innymi duperelami. Miałam ochotę na coś szybkiego i prostego. Postanowiłam zrobić frencz. NIE KUPUJCIE PISAKA Z ESSENCE!. Przez to dziadostwo musiałam malować paznokcie drugi raz, bo biały lakier, który nałożyłam na końcówki popękał jak jakiś topper... masakra. Więc pomalowałam zwykłym czarnym lakierem z wibo. Dodałam srebrny lakier żeby linia między "niczym" a czerniom nie była zbyt drastyczna ;)) W zasadzie jestem zadowolona z tego jeszcze bardziej niż byłabym ze zwykłego frencza więc szczęście w nieszczęściu ;)



Chyba w recenzji pędzli Hakuro za bardzo je pochwaliłam bo wczoraj po umyciu wypadło mi kilka włosków z H54 ;((  Ale tylko z tego jednego, więc nie wiem o co chodzi.


9 komentarzy:

  1. bardzo fajne pazury! ...ja bym ze złotym zamiast srebra zrobiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za złotem nie przepadam dlatego nawet nie mam takiego lakieru ;))

      Usuń
  2. Hej Zołzo :*** Jak ty to zrobiłaś, że masz teraz takie ładne, zdrowe paznokcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka Eveline Paznokcie silne jak diament robi swoje misiu ;*

      Usuń
  3. Fajne połączenie, zdecydowanie lepiej wygląda niż klasyczny french manicure z białą końcówką:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam H50S, jeszcze nie prałam i mam nadzieję, że mi nie wyłysieje. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może ja dostałam jakiś felerny okaz bo z reszty pędzli hakuro nie wypadł ani jeden włosek.

      Usuń
  5. Bardzo podoba mi się a wersja frencha, może sama ją wypróbuję?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za KAŻDY komentarz, który uświadamia mnie w tym, że ktoś jednak czyta to co piszę i moja praca nie idzie na marne oraz motywuje do dalszego działania ;)))
Nie zostawiaj komentarza z linkiem do swojego bloga lub tekstem "zapraszam do mnie". Jeżeli zwrócisz na siebie moją uwagę to masz jak w banku, że odwiedzę Twój blog!