piątek, 27 lipca 2012

Wyniki rozdania!

Miesiąc już minął więc czas na wyniki rozdania! Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności. Dziś szczęście miała : Kosmetyczne Remedium. Gratuluję! Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż takiego zainteresowania tym rozdaniem. Udział wzięło aż 130 osób ;)

Trochę zaniedbuje bloga, ale to dlatego, że moje życie  wywróciło się do góry nogami. Zmiana planów życiowych, powrót do Polski, przeprowadzka, studia. Dlatego nie będę teraz często pisać. Mam nadzieję, że zrozumiecie. Musze się ogarnąć ;P

czwartek, 19 lipca 2012

NOTD#3

Kosmiczne paznokcie. Wyglądają mega sztucznie zwłaszcza w słońcu. Jak małe lustereczka ;) Ale powiem szczerze, że podoba mi się ten efekt. Zwłaszcza, że trwałość tego lakieru jest przerażająca. To już ich czwarty dzień i jak widzicie nic się z nimi nie stało. Jest to lakier Essence do zadań specjalnych tzn. nail art. Zmieniłam tylko pędzelek z igiełki na normalny i pomalowałam. Aż się boję co będzie gdy będę go zmywać, uhh....



Odliczam dnia do urlopu. Jeszcze tylko cztery przeraźliwie długie dni i opuszczam piękną Szwajcarię na TRZY tygodnie ;D Nie mogę się doczekać. Pierwszy tydzień spędzę w Saarbruecken i będę miała dla Was "raport specjalny" ponieważ odwiedzę dość ciekawe i kontrowersyjne miejsce ;D Tego również nie mogę się doczekać. Potem dwa tygodnie w Polsce. Mhm...to jest to ;))

poniedziałek, 16 lipca 2012

Adele make-up tutorial

Jeżeli jesteście zainteresowani jak wykonać poniższy makijaż Adele to zapraszam dalej ;))

Krok 1:

Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie.

 Krok 2:

Na powiekę ruchomą nakładam cielisty, pudrowy cień.

 Krok 3:

Załamanie powieki zaznaczam delikatnie jasnym, brązowym cieniem.

 Krok 4:

Na dolną linię wodną nakładam biały cień i wyjeżdzam nim w zewnętrznym kąciku tworząc przedłużenie mojej linii wodnej.

 Krok 5:

Na górnej powiece maluję czarną, grubą kreskę eyelinerem w żelu.

 Krok 6:

Górne rzęsy tuszuję bardzo dokładnie, natomiast dolne jedynie muskam czarną  maskarą.

Tak wygląda skończone oko ;))






niedziela, 15 lipca 2012

piątek, 13 lipca 2012

NOTD#2

Jakiś czas mnie nie było, a to dlatego, że w poniedziałek postanowiłam pojechać do taty więc wsiadłam w pociąg i pojechałam do Stuttgartu. Ambitnie miałam w planach mega zakupy jednak w pierwszy dzień było już za późno, w drugi pojechałam z tatą pod granicę z Francją, a jak wróciliśmy to wszystkie sklepy były pozamykane. Trzeciego dnia robiłam za kierowce i korki sprawiły, że spóźniłam się na pociąg do CH. Także intensywnie, ale było warto! Następnego dnia lecąc na pociąg pogapiłam się na wystawę LUSHa bo był jeszcze zamknięty, wpadłam tylko szybko do Muellera i kupiłam kilka rzeczy w tym naklejki na paznokcie z Essence.  Stąd dzisiejszy NOTD.


Jak wasz piątek 13.? Ja mam dziś przysłowiowego pecha. Z ciemnej czekolady na włosach wyszedł mi czarny, z którego schodziłam od ponad roku... Nic tylko usiąść i płakać...

niedziela, 8 lipca 2012

Wakacyjna kreska- make-up tutorial

Jak wiadomo wakacje to czas szaleństw i eksperymentów różnego rodzaju. Dlaczego więc nie wprowadzić do swojego makijażu odrobiny koloru? Zwłaszcza, że nie potrzebujemy miliona cieni i pędzelków. Ja użyłam tylko trzech kosmetyków. Niebieskiego cienia z letniej paletki Essence(który nałożyłam na mokro), eyelinera w żelu oraz czarnej maskary. Coś czuję, że ta kombinacja będzie królować na moim oku przez większość wakacji, chociaż takowych niestety nie mam ;( 


Chciałabym jeszcze napisać, że jestem w szoku bo w niecałe dwa tygodnie miałam ponad tysiąc wyświetleń mojego bloga. Dziękuję serdecznie tym, którzy się do tego przyczynili! ;*


sobota, 7 lipca 2012

Lady Gaga make-up

O ja pierdziele, jak gorąco ;O Upały z Polski mnie dopadły, niestety. Na zewnątrz nie da się wysiedzieć, a w domu nudy jak cholera. Więc co? Makijaż, a jak. Niewyjściowy, chociaż jeżeli ktoś lubi zwracać na siebie uwagę to polecam ;)) Ja zmyłam go po pięciu minutach, żeby nikt mnie w nim nie zobaczyć bo pomyśleliby, żem psychiczna czy coś ;P Przynajmniej kilkanaście minut mam z głowy. 






piątek, 6 lipca 2012

Delikatny dzienny makijaż-tutorial

Miałam zrobić inny makijaż, ale że za chwilę wychodzę postawiłam na bardzo delikatny(jak dla mnie) . Ogólnie jestem fanką ciemnych makijaży oka jednak dzisiaj już mi się nic nie chciało ;) Makijaż może minimalnie powiększyć optycznie nasze oczy ponieważ rozświetlamy pod łukiem brwiowym oraz w wewnętrznym kąciku, a zarazem nie malujemy tam czarnej kreski oraz białą kredkę wprowadzamy na linię wodną ;) Także otwieramy nasze oczy .


Krok 1: 

Na całą powiekę mam już nałożoną bazę pod cienie.

 Krok 2:

Na całą powiekę od wewnętrznego kącika, aż po sam luk brwiowy nakładam biały cień.

 Krok 3:

Czarnym eyelinerem w żelu maluję kreskę i delikatnie wyciągam ją w stronę brwi. Jednak nie maluję do końca powieki czyli wewnętrzny kącik zostawiam "otwarty".

 Krok 4:

Ciemnym, brązowym cieniem dokładnie rozcieram kreskę oraz wprowadzam trochę cienia na dolną powiekę.

 Krok 6:

Zaczynając od końca roztartego eyelinera wprowadzam jasny, brązowy cień w załamanie powieki.

 Krok 7:

Białą kredką maluję linię wodną.

 Krok 8:

Rzęsy tuszuję czarną maskarą

 Tak prezentuje się skończone oko. 

 Dla mnie trochę za nudno więc dokleiłam sztuczne rzęsy ;))

Na usta mój ulubieniec z Manhattanu ;))


Produkty, których użyłam:






czwartek, 5 lipca 2012

Bobbi Brown vs. Essence

Zabierałam się do tego postu dosyć długo i w końcu nadszedł ten dzień ;) Porównanie dwóch eyelinerów w żelu. Sławnego Bobbi Brown w kolorze Black Ink oraz Essence 01 Midnight in Paris. Mam oba już od jakiegoś czasu więc mogę powiedzieć na ich temat coś więcej. Essence ok. 10 zł( możesz kupić tutaj), Bobbi Brown                  ok 90 zł!!!!!!!!! ;O


 Opakowanie:

Oba zamknięte są w szklane słoiczki o pojemności 3g. z plastikowymi nakrętkami, jednak łatwiejszy w użytkowaniu jest eyeliner z Essence. Ten z Bobbi Brown strasznie się zacina i gdy się spieszymy możemy go dokładnie nie zamknąć co potem może spowodować wyschnięcie produktu. A jak wiadomo tego nie chcemy.

 Konsystencja:

Jak informują nas producenci oba eyelinery mają konsystencję żelową. Jednak ten z Bobbi Brown bardziej przypomina mi krem niż żel.Wydaję mi się, że eyeliner z Essence ma bardziej zbitą konsystencję przez co łatwiej się go rozprowadza na powiece oraz nie tworzy prześwitów jakie niestety tworzy ten z Bobbi Brown, który od pierwszego użycia wydaje mi się nieco suchy.

 Kolor:

Oba linery są czarne jednak ten z Essence jest bardziej "skoncentrowany" i dużo łatwiej się nim pracuje. Nie trzeba jechać kilka razy pędzelkiem po linii, żeby uzyskać mega czarny odcień i duże krycie. Z Bobbi Brown  jest inna bajka. W ogóle skąd do cholery ta cena?! 

Trwałość:

Tu już nawet nie ma porównania. Ten z Essence trzyma się około 20 godzin! Sprawdziłam na własnej skórze w warunkach baaaardzo ekstremalnych ;P Natomiast eyeliner z Bobbi Brown już po godzinie zaczyna się rozmazywać w zewnętrznych kącikach, ale to nic, bo odbija się nad załamaniem powieki ;/ wtf?!

Podsumowanie:

Moim zdaniem Bobbi Brown nie dorasta Essence do pięt jeżeli chodzi o eyeliner w słoiczku. I do tego ta cena... Mogłam mieć 10 linerów z Essence za kwotę, którą zapłaciłam za Bobbi Brown i wiedziałabym, że zużyję szybciej dziesięć z Essence niż jeden z Bobbi Brown. Ogólnie pieniądze wyrzucone w błoto. Podwójnie!!! Bo chciałam być dobra córeczką i kupiłam też mamie eyeliner z Bobbi Brown. I też nie jest z niego zadowolona. Facepalm.


W Szwajcarii duchota, burza, deszcz i szarość. Mamo, chcę do Polski ;P

wtorek, 3 lipca 2012

NOTD#1

Na swoich paznokciach miałam już chyba wszystko. I szybko mi się znudziła zabawa gąbkami, kubkami z wodą i innymi duperelami. Miałam ochotę na coś szybkiego i prostego. Postanowiłam zrobić frencz. NIE KUPUJCIE PISAKA Z ESSENCE!. Przez to dziadostwo musiałam malować paznokcie drugi raz, bo biały lakier, który nałożyłam na końcówki popękał jak jakiś topper... masakra. Więc pomalowałam zwykłym czarnym lakierem z wibo. Dodałam srebrny lakier żeby linia między "niczym" a czerniom nie była zbyt drastyczna ;)) W zasadzie jestem zadowolona z tego jeszcze bardziej niż byłabym ze zwykłego frencza więc szczęście w nieszczęściu ;)



Chyba w recenzji pędzli Hakuro za bardzo je pochwaliłam bo wczoraj po umyciu wypadło mi kilka włosków z H54 ;((  Ale tylko z tego jednego, więc nie wiem o co chodzi.


poniedziałek, 2 lipca 2012

Make-up tutorial- Adele (grammy)

Dziś makijaż inspirowany tym, który miała na sobie Adele na ceremonii rozdania nagród Grammy 2012.

Krok 1:

Na bazę pod cienie nakładam pudrowy, cielisty cień.

 Krok 2:

W zewnętrznym kąciku tworzę "v" brązowym cieniem.

 Krok 3:

Brązowy cień rozcieram do środka powieki.

 Krok 4:

Czarną, miękką kredką do oczu maluję cieniutką kreskę przy samej linii dolnych rzęs i dokładnie rozcieram.

 Krok 5:

Czarnym eyelinerem w żelu maluję bardzo grubą kreskę delikatnie wyciągając ją w stronę końca brwi.

 Krok 6:

Dolne i górne rzęsy tuszuję czarną maskarą.

 Krok 7:

Przyklejam sztuczne rzęsy.

 GOTOWE ;))




Produkty, których użyłam: 


  
I dzisiejsza lektura. Dziękuję mojemu facetowi za cudowny prezent ;*