piątek, 22 czerwca 2012

Bomb Cosmetics- recenzja


Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyków firmy Bomb Cosmetics, które zakupiłam na stronie www.aromatella.pl. Jest to firma angielska, której produkty do złudzenia przypominają te z Lush'a. Jednak nie cenowo. W swoim asortymencie mają coś dla każdego: szampony, mydła, słynne bomby do kąpieli, balsamy do ust itd. itp. Ja skusiłam się na kilka produktów. Kontakt ze sklepem jest rewelacyjny i co najważniejsze bardzo szybki. Niektóre firmy mogłyby się od nich uczyć! Widać, że klient jest dla nich najważniejszy. A na dodatek dostałam dwa prezenty. Nie wiem, czy wkładają do każdej paczuszki,czy tylko powyżej jakiejś ceny. Co prawda były to dwa opakowania kadzidełek, ale liczy się sam fakt! Dziękuję, dziękuję! Chciałam zacząć od mojego ulubieńca, ale po godzinnym zastanawianiu się nie mogłam dojść do wniosku, który kosmetyk najbardziej mi się spodobał. Jestem oczarowana każdym z osobna. Więc zacznę od zapachu, który mnie uwiódł.


Peeling pod prysznic Truskawkowe Pola- 39,90 zł




Od producenta: Drobnoziarnisty, pieniący się scrub pod prysznic z dodatkiem odżywczego masełka Shea oraz naturalnymi olejkami z Paczuli i Ylang Ylang, dzięki którym Twoja skóra będzie błyszczeć zdrowiem! Peeling ma świeży, owocowy aromat truskawek w połączeniu z musującym szampanem oraz nutami białych winogron.

Skład:  Sucrose, Glycerin, Aqua (woda), Sodium Cocoyl Isethionate, Sorbitol, Propylene Glycol, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Parfum (aromat), Phenoxyethanol, olej z nasion Helianthus Annuus (Słonecznika), Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Etidronate, olejek Pogostemon Cablin (Paczuli), olejek z kwiatów Cananga Odorata (Ylang Ylang), Denatonium Benzoate, Limonene, CI 14700 (Red 4), CI 17200 (Red 33).

Ode mnie: Pachnie jak lody truskawkowe. Moim zdaniem już sam zapach, który pod prysznicem działa na nasze zmysły jest wart swojej ceny. Jest to peeling drobnoziarnisty, więc osoby, które oczekują porządnego scrubu mogą być trochę zawiedzione, ale dla fanek delikatnego peelingu ten produkt jest idealny. Jest bardzo wydajny. Już niewielka ilość pozwala nam na umycie całego ciała. Używam go od niecałego miesiąca, praktycznie codziennie i zużycie jest bardzo małe. Zostało mi około 3/4 opakowania. Do tego nie wiem jakim sposobem, ale niesamowicie się pieni. Co nie  ukrywam jest dla mnie ogromnym plusem. Ciało po umyciu tym peelingiem jest nawilżone i powiem szczerze, że nie jest konieczne użycie po nim jakiegokolwiek balsamu. Zapach po umyciu nie utrzymuje się niestety zbyt długo co jest jedynym minusem.Gdy  mi się skończy na 100% zakupię ponownie.


Delikatny scrub do twarzy Rumiane Policzki- 39,90 zł.




Od producenta:Bardzo łagodny i delikatny scrub do twarzy na bazie lekkiego lotionu, który skutecznie usunie martwy naskórek. Twoja twarz widocznie odżyje i odmłodnieje! Scrub zawiera czyste olejki eteryczne z Jaśminu i Ylang Ylang, które podziałają wyciszająco i tonizująco. Scrub ma owocowo-kwiatowy aromat - wysmakowany i naprawdę uroczy. Otwierają go akordy cytrusowe: limetek, cytryn, bergamotki, pomarańczy i melona z delikatnym akcentem różanym. Serce zapachu to przede wszystkim fiołki, jaśmin, lilia i bursztyn, spoczywające na bazie z piżma, sandałowca, kremowej wanilii oraz żywicy.

Ode mnie: Tu już nie jestem tak zadowolona. Jeżeli chodzi o twarz to uwielbiam mocne peelingi. Typu Dark Angels z Lush'a. Ten natomiast idealnie sprawdzi się dla osób, które potrzebuję naprawdę delikatnego peelingu. No i mamy go tylko 110 ml za cenę prawię 40 zł. Pachnie baaardzo kwiatowo, a niestety ja nie przepadam za takowymi. I zapach utrzymuje się na twarzy stosunkowo długi czas, co osobiście trochę mnie denerwuje :P , ale jak kto woli. Raczej nie kupię go ponownie.

Intensywna kuracja do ust Czekoladowa Pomarańcza- 15 zł


Od producenta: Ten balsam-kuracja pachnie tak, że masz ochotę go zjeść! Powstrzymaj się jednak i pozostaw go na ustach, by magia naturalnych składników zadziałała, głęboko je nawilżając. Naturalne masełka i olejki nawodnią suchą skórę ust i dogłębnie ją odżywią, by suche usta już nie były Twoim problemem!W zapachu balsamiku cierpką pomarańczę połączono z kakao, a w jego sercu pojawia się słodka czekolada, złagodzona nutami karmelu oraz wanilii.Teraz możesz dumnie naprężyć usta, bo wyglądają bosko, są jedwabiście gładkie, dopieszczone i smakowite!

Skład:Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cera Alba (Beeswax), Lanolin Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond ) Oil, Cannabis Sativa Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Tocopherol, Hydrogenated Olive Oil, Aroma (Flavor), Limonene, Benzyl Alcohol, Linalool, Citral, Benzyl Benzoate, Geraniol, Citronellol.

Ode mnie: Ogólnie byłam w szoku, bo nie wiedziałam, że coś może zastąpić mój ukochany Carmex...i do tego tak cudownie pachnieć. W tym produktem wiąże się zabawna historia. Na zakupy na stronie aromatelli zdecydowałam się po obejrzeniu recenzji ich produktów przez RockGlamPrincess. Ona miała ten balsam i stwierdziła, że pachnie jak delicje pomarańczowe. Paczka przyszła do mojego chłopaka, bo nie chciałam ponosić jeszcze większych kosztów związanych z przesyłką do Szwajcarii, ale to jest nieważne. Gdy paczka przyszła to poprosiłam chłopaka żeby odpakował, zobaczył czy zamówienie się zgadza itd. Poprosiłam go też żeby opisał mi zapachy( chciałam wiedzieć czy wszystko rzeczywiście tak cudownie pachnie) i on otwiera ten balsam i mówi "ooo, delicje pomarańczowe" a ja sobie myśle " wtf?! mój chłopak ogląda poradniki urodowe na youtube?!" no, ale przemilczałam to. Gdy przyjechałam do domu i powąchałam...no delicje... identyczny zapach! Rozwiało to moje wątpliwości dotyczące chłopaka :)) 
No ale nie to Was interesuje:P Jeżeli chodzi o działanie to jest teraz moim numerem jeden! Bez dwóch zdań. Po konsystencji czuć, że ma w sobie bardzo dużo olejków. Smaruje go na noc, nakładam niewielką ilość i rano mam mięciusienie usta! I jest go aż 9 ml za niską cenę. Jest mega, mega, mega wydajny. Przypuszczam, że przy codziennym stosowaniu starczy mi na rok!

Balsam do ust o smaku lodów Ciasteczka z kremem- 12,90 zł.


Od producenta: Smakowity i niezwykle oryginalny balsam do ust o smaku ciasta czekoladowego, który sprawi, ze będziesz chciała go bez przerwy używać, by tylko poczuć słodki smak deseru oraz wspaniałe nawilżenie na ustach!Balsamik schowany jest w wygodnym opakowaniu, przypominającym opakowanie lodów, które należy przekręcić u podstawy, by balsam wysunął się, ułatwiając aplikację. Apetyczny zapach i smak sprawią, że będziesz chciała go wciąż używać, a Twoim ustom wyjdzie to tylko na dobre!

Ode mnie:Przyznam się bez bicia, że kupiłam go tylko dlatego, że miał takie słodkie opakowanie. Jednak gdy użyłam go pierwszy  raz zakochałam się. Pachnie i smakuje jak biszkopt. Świetnie nawilża i nadaje blask ustom zupełnie jak błyszczyk. Do tego ma rewelacyjne opakowanie. Nie musimy pchać łap do opakowania. Wystarczy, że wysuniemy go jak pomadkę, pomalujemy i schowamy. Higienicznie! Gdy mi się skończy spróbuje do opakowania przetransportować inny balsam, żeby nie musieć brudzić rąk ;)) Jednak jest go tylko 4g ..

Bomby do kąpieli:

Masełko bananowe: Niestety nie jest ona już dostępna na stronie producenta. Pachniała bananem. No nie wiem jak oni to zrobili, ale czułam się jakbym brała kąpiel w bananach. W środku pływały małe kawałki prawdziwej czekolady! Relaks dla ciała i zmysłów. Fajnie nawilżyła moją skórę, nie musiałam potem się balsamować.

Ciasto wiśniowe: Też nie jest już dostępne na stronie producenta ;( A szkoda, bo z wielką chęcią zamówiłabym jeszcze i jeszcze! W środku jakieś małe ziarenka, które co prawda trochę mnie irytowały, ale zmyły się z wanny bez problemu. Do tego znów prawdziwa czekolada i malutkie serduszka! Cud, miód i orzeszki! Pachniała obłędnie. Tak samo jak cała łazienka i moja skóra. Jak narazie moja najlepsza kula do kąpieli, biorąc pod uwagę także Lush'a.






Podsumowując:

Dziewczyny i chłopcy! Macie pod nosem produkty bardzo dobrej jakości i w przystępnej cenie! Moim zdaniem jakościowo dorównują produktom firmy Lush, a nie życzą sobie za scrub do ust prawie 50 zł... Nie jestem w żaden sposób powiązana z tą firmą jednak zachęcam Was chociażby do odwiedzenia ich strony internetowej. Zapewniam, że znajdziecie coś dla siebie. ;)) Popatrzcie tylko na te opakowania! Mniam, mniam!

5 komentarzy:

  1. Fajne opakowania mają te kosmetyki, też się zastanawiam, czy się na coś nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opakowania są rewelacyjne! Jak jakieś smakołyki ;))

      Usuń
  2. same pysznosci! :D ja niebawem tez zrobie recenzje produktow z aromatelli, wiec zapraszam :)
    a kule sa po prostu boooskie! :)
    najwieksza ochote mam na balsam do ust i na peeling pod prysznic. A ten balsam nie ma jakiegos chemicznego smaku? :) bardzo tego nie lubie, a wlasnie poszukuje jakiegos dobrego nawilzacza ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy pierwszy raz użyłam tego balsamu byłam nieco "wczorajsza" i smak tak strasznie mnie odrzucił, że poleciał w kąt. Także na kacu nie polecam ;PP Ale w normalne dni w zasadzie smak jest niewyczuwalny. Jedynie lekki aromat pomarańczy.

      Usuń
  3. Wow, moja wish lista nabiera rozpędu przez/dzięki twojemu postowi hehe

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za KAŻDY komentarz, który uświadamia mnie w tym, że ktoś jednak czyta to co piszę i moja praca nie idzie na marne oraz motywuje do dalszego działania ;)))
Nie zostawiaj komentarza z linkiem do swojego bloga lub tekstem "zapraszam do mnie". Jeżeli zwrócisz na siebie moją uwagę to masz jak w banku, że odwiedzę Twój blog!