środa, 16 maja 2012

Dzień z życia

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/3730139/all-i-need?claim=fakrfn9fv7k">Follow my blog with Bloglovin</a> 

Godzinę temu padał śnieg, teraz świeci słońce, a po białym puchu ani śladu. W Szwajcarii  chyba nic nie wiadomo. Natura nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Dziś mogę pozwolić sobie na mały odpoczynek w ciszy. Brakowało mi tego. Nic innego tak nie odpręża jak herbata i dobra książka. Oczywiście w ciepłych skarpetach i pod kocykiem. Niestety moja przerwa dobiega końca. O 17 obowiązki wzywają, czyli praca. Uffff... Zostało mi jeszcze pół godziny. Trzeba w końcu zdecydować co zrobić ze swoim życiem... Nadszedł czas na zmiany. To tyle o mnie ;) Wracam do książki i czaju. Trzymajcie się ciepło ;). 


godzina 14:05

godzina 16:20
Zapomniałam dodać, że to co podoba mi się najbardziej w Szwajcarii to mnóstwo bonów. Na wszystko. Żywność, buty, ubrania, kosmetyki. Albo są w gazetach i można je wyciąć lub jak w tym przypadku przychodzi poczta. 
Tutaj jest akurat "prezent" od firmy Clinique. Jeżeli zrobimy zakupy powyżej 80 franków to dostajemy 6 produktów gratis. Oczywiście nie są to pełnowymiarowe produkty(oprócz szminki), ale są idealne w podróż. Do tego jak zwykle kosmetyczka. Jeżeli przeliczymy na złotówki to wychodzi 290,97 zł. czyli bardzo dużo. Jeżeli jednak żyje się tutaj to tak jakby za wydane 80 zł dostajemy tyle prezentów. ;) Od dawna już mam chrapkę na kilka produktów z Clinique. A tu taka okazja.... no zobaczymy ;))

2 komentarze:

  1. ooo :) czemu w Pl nie ma takich gratisów :(?

    obserwujemy :)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za KAŻDY komentarz, który uświadamia mnie w tym, że ktoś jednak czyta to co piszę i moja praca nie idzie na marne oraz motywuje do dalszego działania ;)))
Nie zostawiaj komentarza z linkiem do swojego bloga lub tekstem "zapraszam do mnie". Jeżeli zwrócisz na siebie moją uwagę to masz jak w banku, że odwiedzę Twój blog!